A co się stało z Twoimi dziecięcymi marzeniami?

Aby przeczytać kliknij tutaj.

Advertisements

22 uwagi do wpisu “A co się stało z Twoimi dziecięcymi marzeniami?

  1. Ja zawsze spełniam swoje marzenia. Ale zawsze dochodziłam do pewnego momentu, gdzie po prostu zaczynało mnie to nudzić i zaprzestawałam. Ale wciąż planuję nauczyć się jazdy konnej i strzelania z łuku. Nie wykluczam też szermierki. Niewątpliwie kiedyś do tego dojdę. Czy będę w tym najlepsza? Wątpię. Ale na pewno spróbuję 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Czytałam to z uśmiechem na twarzy ….te marzenia to wszyscy mieli ….ja miałam dokładnie takie jak Ty i moja przyjaciółka miała też takie i siostra przyjaciółki też takie miała. Co niektórzy co się okazało, że mają talent w tych tematach zrealizowali je w 100% i dziś możemy sobie ich pooglądać przy herbatce przed telewizorem. Dobrze, że wszyscy ich nie zrealizowaliśmy ha ha ha bo by było mnóstwo tancerek i tancerzy , łyżwiarek i łyżwiarzy , piosenkarek i …..itd A Ci co ich nie zrealizowali to myślę, że to tylko dla tego, że je zamienili na inne …..Częściej udaje się nam zrealizować marzenia z naszego dorosłego stanu niż z czasów młodzieńczych kiedy to tak naprawdę nie wiedzieliśmy co chcemy ze sobą zrobić. W końcu każdy z nas zrealizował jakieś swoje marzenia …..taką mam nadzieje a jeśli jeszcze do tej pory nie to znaczy, że albo jest w trakcie ich ruralizacji albo musi zmienić mżenie. Są też marzenia które są piękne właśnie jako nie zrealizowane, a realizacja ich odbierze nam przyjemność marzenia

    Lubię to

    • NIe pomyślałam o tym 🙂 Możliwe, że gdybym je zrealizowała wcale nie byłyby tak piękne, ale to tylko takie „gdybanie”, bo tak naprawdę o niektórych rzeczach się już nigdy nie przekonam i tego żałuję 🙂

      Lubię to

  3. Odkąd pamiętam, chciałam być znaną aktorką. Swoje marzenie realizowałam przez 3 lata w młodzieżowym kabarecie, wzięłam udział w Castingu Twarzy (czy jakoś tak) i byli mną zainteresowani, ale zrezygnowałam.. Potem zaczęła mnie pasjonować muzyka, szczególnie gra na fortepianie. Byłam w szóstej klasie, kiedy do mojej szkoły zawitali nauczyciele ze szkoły muzycznej – zapragnęłam zrealizować swoje marzenie, nie pozwoliłam, by mama wmówiła mi, że się do tego nie nadaję. W ten sposób kończę teraz szkołę muzyczną, dwie ostatnie klasy w jeden rok. Ale w klasie waltorni, równie pięknym instrumecie co fortepian. Tak, wydaje mi się, że robię wszystko, by spełnić swoje marzenia, zwłaszcza te dziecinne… 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. To co napisałaś opisuje w stu procentach mnie. W podstawówce tańczyłam ale co z tego, gdy skończyłam już dalej nic z tym nie zrobiłam. Nigdy nie mam jakiegoś takie samozaparcia w sobie by spełnić moje marzenia i wypełnić plany Czytając ten post uśmiechałam sie do laptopa jak głupia. Pozdrawiam!

    Lubię to

  5. Zawsze chciałam mieć kontakt z dziećmi i mam. Mam syna, ale też prowadzę czasem zajęcia w szkole podstawowej więc nie jako się spełniły te dziecięce marzenia. Na łyżwach też zawsze chciałam jeździć figurowo, umiem jeździć do przodu tylko 😀

    Lubię to

  6. Też żałuję, że nie odważyłam się próbować wielu rzeczy, że nie prosiłam rodziców o zapisanie mnie gdzieś. Ale też z drugiej strony, byłam jako dziecko tak nieśmiała, że chciałam jak najbardziej unikać stresujących sytuacji. Niestety, nie przeszło mi to – nadal mam wielki problem z tym, żeby wyjść do nowych ludzi, zacząć się czegoś uczyć – boję się, że będę największą sierotą, będę przejmować się spojrzeniami innych, wyjdę i nie wrócę. Dziś jednak mam wyjątkowo odważny dzień – ujawniłam swoje blogopisarstwo przed kilkoma znajomymi i jak na razie dobrze mi z tym 😉
    Pozdrawiam 😉

    Lubię to

    • Jej, to jesteśmy bardzo podobne do siebie! Ja zawsze wolę próbować nowych rzeczy albo sama albo z zaufanymi ludżmi, bo też się boję, że wyjdę na kompletną sierotkę 🙂 Brawo za ujawnienie!
      Pozdrawiam również 🙂

      Lubię to

  7. Moje nadal są! Wróciły od tak…chociaż przez chwilę czułam, że na ich realizację jest już za późno. Ale pewnego dnia wstałam i pomyślałam sobie, że to tylko kolejna wymówka…nigdy nie jest za późno na realizację marzeń! Jeśli pragniesz być łyżwiarką figurową albo gimnastyczką zacznij ćwiczyć 🙂 Wszystko da się zrobić nawet po latach…o czym świadczą liczne historie!

    Ja wróciłam do tańca i to wreszcie takiego o jakim marzyłam…a więc latino dance 😉 Czuję się wspaniale z tą myślą i każdą nową lekcją…polecam wszystkim ! 🙂

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    Polubione przez 1 osoba

  8. Pingback: Czego chciałbym się nauczyć, czyli quilling, rolki i inne cuda | Head Divided

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s